Patron

JAN III SOBIESKI PATRONEM SZKOŁY

WYBÓR PATRONA

Rok szkolny 2004/2005 jest bardzo ważnym okresem w dziejach naszej szkoły. Mamy tu na myśli rozpoczęcie działań związanych z nadaniem imienia oraz 30-lecie istnienia szkoły. Ważną datą w historii szkoły jest pierwszy czerwca 1984 roku - wtedy to nadano imię Szkole Podstawowej Nr 5. Wybór padł na Jana III Sobieskiego.

Po przeprowadzeniu licznych rozmów związanych z wyborem patrona postanowiliśmy wrócić niejako w przeszłość. Postać Jana III Sobieskiego zawsze "żyła w murach szkoły" będąc ściśle związana z jej tradycją.

Powstanie Zespołu Szkół nie zmieniło tego faktu. Oddajemy wielki szacunek dla patrona byłej Szkoły Podstawowej nr 5. Nadal istnieje sala lekcyjna poświęcona patronowi.

Jan III Sobieski należał do najwybitniejszych władców elekcyjnych Rzeczpospolitej. W Europie automatycznie utożsamiany jest z Polską nie tylko jako wielki wódz, ale również jako wybitny polityk i mąż stanu. Wielką wagę przywiązywał do edukacji sam będąc dobrze wykształcony.

Król Jan III Sobieski przeszedł do historii jako władca nietuzinkowy, mający wizję przyszłości kraju. Starał się przeprowadzić wewnętrzne reformy państwa, wzmocnić władzę królewską i powściągnąć samowolę magnacką. Był także mecenasem nauki (opiekował się astronomem Janem Heweliuszem, matematykiem A. Kochańskim) oraz sztuki, popierał oświatę. Jednym z najznakomitszych świadectw zainteresowań króla architekturą jest powstanie letniej rezydencji - Wilanowa.

Takie cechy króla jak: wierność, oddanie sprawom państwa, konsekwencja, rzetelność, dążenie do szczytnych idei mogą być we współczesnych czasach wzorem dla uczniów-ucząc szacunku dla państwa. W dobie naszych czasów powinniśmy hołubić wartości, którymi kierował się nasz patron i które utożsamiał swoją osobą. Wybór patrona jest swoistym apelem do każdej osoby. Wystarczy tylko zwrócić uwagę na odpowiednie wartości, którymi należy kierować się przez całe życie, a wówczas cel, do którego dążymy jest do osiągnięcia.

Biorąc pod uwagę wszystkie argumenty jesteśmy przekonani, że wybór imienia Jana III Sobieskiego dla naszej szkoły jest trafny i uzasadniony.

Jan III Sobieski
(1629 - 1696; król Polski od 1674)

"Jan III (...) nie będąc z krwi królewskiej miał duszę królów"
(ks. Coyer)


Jan III Sobieski należał do najznakomitszych królów elekcyjnych Rzeczypospolitej. Był człowiekiem wybitnym, o szerokich horyzontach i otwartym umyśle oraz nieprzeciętnej osobowości. Zasłynął jako znakomity wódz, strateg, mąż stanu, a także mecenas sztuki.

Jan Sobieski urodził się 17 sierpnia 1629 roku w Olesku. Był synem Jakuba Sobieskiego, kasztelana krakowskiego, czyli pierwszego świeckiego senatora Rzeczypospolitej. Jego matką była Zofia Teofila z domu Daniłowicz, córka wojewody ruskiego.

Dzieciństwo i młodość spędził Sobieski podobnie jak wielu chłopców z rodzin magnackich. W latach 1640 - 1643 uczęszczał do Szkoły Nowodworskiego w Krakowie, a w latach 1643 - 1646 na wydział filozoficzny Akademii Krakowskiej. Przyszły król odbył podróż do Niemiec, Francji, Niderlandów i Anglii, gdzie uzupełniał swoje wykształcenie. Znał kilka języków obcych, interesował się teologią, filozofią, matematyką i historią. Pięknie pisał, próbował malować.

Sobieski wrócił do kraju na wieść o śmierci króla Władysława IV i wybuchu powstania na Ukrainie. Dziesięć następnych lat spędził na wojnie. W jednej z bitew (pod Beresteczkiem) przyszły król Polski został ciężko ranny. W okresie najazdu Szwedów w 1655 r. przeszedł do obozu Karola Gustawa (podobnie jak prawie całe wojsko i olbrzymia większość szlachty). Jednak już w marcu 1656 r. zerwał sojusz ze Szwedami i włączył się do walk z najeźdzcą. Odznaczył się w bitwie pod Warką (7 VI 1656) a jego walka przyniosła mu pełną rehabilitację w oczach króla i kraju. Dowodem jest nominacja królewska Jana Sobieskiego na urząd chorążego koronnego. Zakończenie wojny szwedzkiej nie oznaczało spokoju w życiu Sobieskiego. Okres wojen - kozackiej, moskiewskiej - rozszerzył jego horyzonty wojskowe.

W następnych latach zbliżył się do dworu Jana Kazimierza i Ludwiki Marii, gdzie poznał Francuzkę Marię Kazimierę de La Grange d' Arquien - Marysieńkę, z którą w roku 1665 zawarł związek małżeński. Była wielką miłością przyszłego króla, który nazywał ją "niepokonaną pasją". Dzięki Marysieńce Jan związał się z dworskim stronnictwem profrancuskim, lansującym program reform wewnętrznych, mających wzmocnić władzę królewską w kraju. Był kolejno marszałkiem wielkim koronnym od 1665 r., hetmanem polnym od 1666 r. i hetmanem wielkim koronnym od 1668 r. W roku 1673 odniósł wielkie zwycięstwo nad Turkami pod Chocimiem. W jednej z licznych relacji cudzoziemskich czytamy, że bitwa chocimska była "zwycięstwem tak wielkim i zupełnym, że równego mu nie odniósł nad Osmanami nikt w całym chrześcijaństwie od ponad trzystu lat". Triumf ten stał się czynnikiem decydującym o wyborze Sobieskiego na tron królewski w 1674 r. Ze względu na konieczność podjęcia natychmiastowych działań w dalszej wojnie z Turkami odłożono uroczystość koronacji. Odbyła się ona dopiero 2 lutego 1676 r.

Plany króla polskiego (polityka bałtycka - umocnienie Rzeczypospolitej nad Bałtykiem, m.in. przez przyłączenie Prus Książęcych, reformy wewnętrzne - wzmocnienie władzy królewskiej i ograniczenie samowoli magnackiej) nie powiodły się. Spowodowane to było m.in. bezwzględną i uporczywą działalnością opozycji zachęcanej przez obce dwory wrogie Sobieskiemu oraz zmianą w międzynarodowej sytuacji politycznej. Wizja wskrzeszenia mocarstwowej Rzeczypospolitej rozwiała się raz na zawsze. Król Polski zdecydował się na zerwanie z polityką profrancuską i powrót do tradycyjnej w tym stuleciu polityki przymierza z Habsburgami.

Z powodu zagrożenia tureckiego cesarz austriacki Leopold I zawarł przymierze z Janem III Sobieskim (31 marzec 1683 roku). Armie tureckie pod wodzą wielkiego wezyra Kara Mustafy stanęły pod murami Wiednia. Jednym z nielicznych państw, mogących udzielić Leopoldowi I realnego wsparcia militarnego, była doświadczona w bojach z Turkami Rzeczypospolita. Jan III Sobieski wyruszył na pomoc oblężonej stolicy i 12 września 1683 r. połączone siły polskie, cesarskie i książąt Rzeszy odniosły wspaniałe zwycięstwo nad armią turecką. Głównym autorem zwycięstwa był naczelny dowódca sił sprzymierzonych, Jan III Sobieski, który wykorzystując warunki topograficzne zaplanował i przeprowadził decydujący atak husarii. Szarża polskiej husarii wspieranej przez sprzymierzonych okazała się przełomowym momentem nie tylko bitwy o Wiedeń, ale w ogóle zmagań Europy z naporem osmańskim. Bitwa wiedeńska była największym w dziejach zwycięstwem armii chrześcijańskich nad wojskami muzułmańskimi. Sobieski pisał do Marysieńki: "Bóg i Pan nasz na wieki błogosławiony dał zwycięstwo i sławę narodowi naszemu, o jakiej wieki przeszłe nigdy nie słyszały". Król Polski zdawał sobie sprawę ze swego dokonania. W liście do papieża Innocentego XI doniósł o zwycięstwie parafrazując w duchu pokory chrześcijańskiej słynne słowa Cezara - "Venimus, vidimus, Deus vicit". Innym wielkim sukcesem militarnym Jana III Sobieskiego była zwycięska bitwa pod Parkanami (9 X 1683 r.), która stanowiła zwieńczenie serii sukcesów militarnych króla w starciach z Turcją. Ostatnie lata panowania Sobieskiego wypełniły walki, rozgrywki między magnatami, intrygi przeciw królowi, które uniemożliwiały wszelkie jego poczynania. Rozgoryczony, zniechęcony król odsunął się od życia politycznego do swego pałacu w Wilanowie.

Jak wyglądał Jan III Sobieski? "Wzrost jego wysoki, otyły w sobie, twarz pełna, oczy duże (...)" - tak pisano o nim w XVII wieku. W odróżnieniu od swych poprzedników na polskim tronie Jan III nosił głównie polskie ubiory. Ogólny podziw budził majestatyczną postawą, zaletami charakteru. Jak pisał w 1694 roku lekarz irlandzki Bernard O' Connor "(...) król (...) jest bardzo przyjemny, wielce dla wszystkich przystępny, wielu świetnymi ozdobiony przymiotami, nie tylko w sztuce wojennej, lecz w naukach, literaturze, niepospolicie biegły".

W dziejach literatury zapisał się Sobieski jako autor listów do Marysieńki uznanych za arcydzieło staropolskiej prozy epistolarnej. Powstały one głównie w latach 1665 - 1683 w czasie rozstań z Marysieńką, spowodowanych takimi wydarzeniami, jak rokosz Lubomirskiego, wyjazdy Marysieńki do Paryża, kampanie wojenne, odsiecz wiedeńska. W listach jest zawarty głównie świat uczuć Sobieskiego i Marysieńki ("Tak mi się twoja śliczność, moja złota panno, wbiła w głowę, że zawrzeć oczu całej nie mogłem nocy. P.Bóg widzi, że sam nie wiem, jeśli tę absencje znieść będzie można; bo ażem sobie uprosił M.Koniecpolski, że ze mną całą przegadał noc tę przeszłą. Dziś ani o jedzeniu, ani o spaniu i pomyśleć niepodobna ..."List z dnia 9 VI 1665). Odnajdujemy również informacje o codzienności ówczesnego życia, o zwyczajach, obyczajach, polityce, kampaniach wojennych. Listy zostały napisane po polsku, ale Sobieski wplatał do swego tekstu wyrazy i zwroty francuskie, chętnie też polszczył słowa francuskie. Cechą charakterystyczną listów jest obecność szyfru, na przykład szyfr miłosny ("pomarańcze" znaczą miłość). Szyfrom towarzyszyły pseudonimy: Sobieski występował np. jako Celadon, Feniks i la Poudre; Marysieńka jako Kasandra, Jutrzenka, Diana, Astrea, Róża.

Związek z królem Janem III Sobieskim ma też nasz region a to za sprawą małej miejscowości Radacz i królewskich karet. Otóż w 1697 r., rok po śmierci króla Sobieskiego, w wozowni wilanowskiej pozostało osiem karet. Odziedziczone przez spadkobierców władcy uległy rozproszeniu. Część z nich najstarszy królewicz Jakub wywiózł do Oławy na Śląsku. Tam w 1742 r. stały się łupem wojennym pruskiego generała Henniga von Kleista, który zabrał je do swojej posiadłości w Radaczu. Zdementowane elementy karet: złocone i rzeźbione listwy dekoracyjne, płycizny pokryte barwnymi malowidłami, a nawet koła, posłużyły do ozdoby ambony kaplicy. Zdeformowane części karet tkwiły na ambonie do 1945 r. Dyrektor Muzeum Narodowego w Warszawie, powiadomiony o niszczejących w opustoszałym zborze malowidłach z polskimi herbami królewskimi, przejął opiekę nad zabytkami. Przewieziono je do wilanowskiej pracowni konserwacji malarstwa i poddano zabiegom zabezpieczającym, po czym ambonę przekazano jako depozyt do Muzeum Okręgowego w Słupsku. Tu eksponowano ją do 1983 r. W tym samym roku ambonę przewieziono do Wilanowa.

Jan III Sobieski był także mecenasem sztuki, inicjował projekty architektoniczne. Jednym z najlepszych świadectw tej pasji jest uświetnienie podwarszawskiej osady Milanów, którą po wykupieniu przemianował na Wilanów (Villa Nova). Pałac w Wilanowie, pomyślany jako podstołeczna siedziba monarchy, został wzniesiony w końcu XVII wieku przez nadwornego architekta królewskiego, Augustyna Locciego. Wyznaczeni agenci artystyczni dokonywali dla króla zakupów dzieł sztuki w całej Europie (meble, malarstwo, sztuka chińska). Sobieski założył własną szkołę malarstwa w Wilanowie oraz wysyłał młodych malarzy za granicę. Pałac z otaczającym go parkiem i zabudowaniami należy do najcenniejszych zabytków polskiej kultury narodowej.

Ukochany Wilanów stał się miejscem śmierci Jana III Sobieskiego 17 czerwca 1696 roku.
 

CIEKAWOSTKA

W roku 1680 miało miejsce takie wydarzenie: dragon pilnujący pałacu króla zabił berdyszem ulubioną, tresowaną (umiała łowić dla swego pana ryby) wydrę króla, a jej skórę sprzedał. Sobieski w przypływie gniewu kazał strażnika rozstrzelać, lecz pod wpływem duchownych skazał go na karę praszczęty (dragon miał przebiec 15 razy pomiędzy dwoma rzędami żołnierzy uzbrojonych w rózgi).
 

KALENDARIUM

- 17 sierpnia 1629 r. Jan III Sobieski urodził się w Olesku na Rusi Czerwonej.

- 1640 - 1648 r. Lata nauki i podróży po krajach Europy Zachodniej.

- Od 1648 r. Uczestnik walk z Kozakami, Tatarami, Szwecją, Moskwą i Turcją.

- 5 lipca 1665 r. Małżeństwo z Marią Kazimierą de La Grange d' Arquien.

- 5 lutego 1668 r. Objęcie przez Jana III Sobieskiego urzędu hetmana wielkiego koronnego.

- 11 listopada 1673 r. Pogrom Turków pod Chocimiem.

- 21 maja 1674 r. Elekcja Jana III Sobieskiego.

- 2 lutego 1676 r. Koronacja Jana III Sobieskiego.

- 12 września 1683 r. Wiktoria wiedeńska.

- 17 czerwca 1696 r. Śmierć króla w Wilanowie.

Opracował mgr Jarosław Dywizjusz